Myśl o założeniu bloga pojawiała się w mojej głowie już od dłuższego czasu z mniejszą lub większą częstotliwością. Ostatnio raczej większą niż mniejszą. Brakuje mi chyba miejsca, w którym mogłabym się wygadać. Brakuje mi też pisarskiego treningu. Kiedyś pisałam dużo, czytałam dużo i ogólnie w swoim życiu ROBIŁAM DUŻO. Teraz... trochę chyba to zatraciłam. Studia, praca, znajomi. Skupiam się też na pasji i swoim rozwoju - rysuję, maluję i wyżywam się na swoim otoczeniu w mniej lub bardziej artystyczny sposób.
Ale myśl o spisywaniu tego, co kołacze mi się w głowie ciągle powraca. Może to po prostu moja wewnętrzna potrzeba, a może specyfika kierunku studiów, który wybrałam. Dziennikarstwo. W sumie od dziecka coś tam o tym wspominałam, mimo, że tak naprawdę nie myślałam o tym poważnie. Prawie do matury moim głównym planem było pójście na Akademię Sztuk Pięknych, a kiedy to nie wypaliło.. No cóż, musiałam po prostu wymyślić coś innego. I oto jestem! Ale nie martwcie się - sztuka jest dalej na pierwszym planie i to właśnie to, co chciałabym robić w życiu. Ale jakiś "zawód" (o ile to, do czego się teraz przyuczam można nazwać zawodem) wypadałoby mieć.

Comments
Post a Comment